Nie stać mnie... Skąd brać darmowe wzory? - Wszystkomający blog szydełkowy

niedziela, 6 sierpnia 2017

Nie stać mnie... Skąd brać darmowe wzory?

Ostatni post w serii „Dziergam – nie kradnę”, to taki mały bonus.
Wiadomo, że wzory należy kupować, a nie sępić albo szukać darmowego dojścia do nich.
A co, jeśli mimo wszystko nie możemy wydać tych 20-30 złotych? Możemy spróbować wymyślić coś sami, ale nie każdy jest taki zdolny (na przykład ja…). Nie ma się jednak co martwić, bo w Internecie jest sporo darmowych wzorów z pewnego źródła. Korzystając z nich nie musimy się obawiać, że okradamy twórcę z jego własności intelektualnej.

Zapraszam Was na mały przegląd stron, z których można pobrać darmowe wzory. W większości są one po angielsku i są to opisy, a nie schematy. Dla wzorów anglojęzycznych jest to norma, w Polsce ciągle się tego uczymy.
Czego nie znajdziecie w moim zestawieniu? Pinteresta. To portal z inspiracjami, ale trudno na nim zweryfikować, czy dotarliśmy do źródła i czy dany wzór jest na pewno darmowy.
Nie będzie również stron rosyjskojęzycznych. Z całym szacunkiem dla naszych słowiańskich braci, ale mają jeszcze bardziej swobodny stosunek do prawa autorskiego niż Polacy. Co im wpadnie w ręce to publikują. Płatne, niepłatne, z książek, z PDFów, z gazet… Bez różnicy.
Co w takim razie będzie? Głównie strony producentów włóczek - bo jak lepiej sprzedać motki, niż pokazując, co się da z nich wyczarować? A także portale rękodzielnicze.
Zapraszam do zapoznania się i korzystania J

·         GARNSTUDIO. To chyba pierwsze miejsce, które przychodzi mi do głowy, gdy myślę o darmowych wzorach. Garnstudio to producent włóczek Drops i to właśnie na nie są przygotowywane projekty. Zalety strony? Całe mnóstwo. Po pierwsze, spora część wzorów jest przetłumaczona na język polski. Po drugie, co trudniejsze elementy są pokazane w formie filmów. Po trzecie bardzo duża dostępność włóczek Drops w Polsce, dzięki czemu odpada nam przeliczanie, ile motków będziemy potrzebować. Dodatkowo co sezon, a więc dwa razy do roku, na stronie prowadzone jest głosowanie na projekty, do których będą spisywane wzory. Każdy ma możliwość oddania 10 głosów. Dodatkowo są robione cykliczne wydarzenia, jak kalendarz adwentowy, czy wielkanocny. Jednak trzeba uważać przy robieniu ze wzorów, bo zdarzają się błędy. Co na tej stronie znajdziemy? Głównie ubrania i dodatki. Trochę zabawek. Ale naprawdę tylko trochę…

·         YARNSPIRATIONS – sklep z włóczkami i wzorami. Chociaż te ostatnie są w dużej mierze darmowe. Na stronie znajdziemy zarówno wzory na druty, jak i na szydełko. Dla dzieci, niemowląt, kobiet, mężczyzn, a nawet dla psa, czy kota. Wszystko jest podzielone na kategorie, można łatwo wyfiltrować, to na czym nam zależy. Można od razu zamówić właściwe włóczki do projektu. Jeśli się mieszka w USA albo Kanadzie^^. Wzory oczywiście po angielsku.

·         LOVECROCHET – kolejna strona sklepu z włóczkami, która oferuje przebogatą ofertę wzorów. I to dużo z nich jest darmowych. Podobnie jak w przypadku YARNSPIRAIONS możemy od razu zamówić potrzebne materiały. Bardzo mi się taka opcja podoba, czekam, że któryś z polskich sklepów wpadnie na ten pomysł! Nie są to wzory przygotowywane przez sam sklep, lecz przez producentów włóczek, ale to i tak dobre rozwiązanie, w jednym miejscu mamy wszystko. Wzory ponownie po angielsku i na pełen przekrój: od dziecka po męża.

·         REDHEART – kolejny producent włóczek, który postanowił zaprezentować możliwości swoich produktów przez udostępnienie swoich wzorów. Możemy tutaj znaleźć zastosowanie dla najbardziej fantazyjnych włóczek. Filtrować możemy zarówno po typie dzianiny, jej przeznaczeniu, ale także (a może przede wszystkim?) po nazwie włóczki.

·         SIMPLY CROCHET. A co zrobić, jeśli z całej gazetki spodobał się nam jeden projekt? Jeśli to wzór z Simply Crochet, możemy mieć nadzieję, że pojawił się na ich stronie. Wydawca magazynu część wzorów udostępnia za darmo. Część wzorów z polskiego wydania można właśnie tam znaleźć.

·         HIMALAYA – producent najpopularniejszego w Polsce akrylu również ma swoje darmowe wzory. Tutaj jednak nie będzie peanów na temat wyszukiwarki. Niestety, brak podstawowego według mnie filtru: szydełko/druty, utrudnia w sposób znaczny wyszukiwanie.

·         RAVELRY – mekka dziewiarek i ich piekło. Wejdziesz i nie wyjdziesz przed północą. W pracy powinni blokować, tak jak fejsa i jutuba… Ravelry to kopalnia wzorów, zarówno darmowych, jak i płatnych. Tych przygotowywanych przez projektantki i tych od producentów włóczek. Rozbudowana wyszukiwarka pozwala na precyzyjne przekopanie się przez tysiące wzorów. Oczywiście wśród takiego bogactwa trafimy i na perły, i na różne paskudztwa, na które człowiek patrzy i myśli: ale po co… Jeśli nigdy nie korzystaliście z Ravelry i boicie się, czy dacie sobie radę, skorzystajcie koniecznie z kursu Kamili z Otulove.
Znacie te strony? Korzystacie? A może macie jeszcze jakieś inne tajne źródła? Koniecznie się nimi podzielcie, z chęcią poszukam nowych wzorów ;)

6 komentarzy:

  1. Świetne zestawienie. Zresztą cały cykl mi się podoba. Mam nadzieję, że chociaż część zrozumie, że kopiowanie i rozpowszechnianie wzorów z gazet i płatnych to kradzież... rzadko angażuję się w dyskusje, ale aż czasem przykro czytać dyskusje na grupach na Facebooku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Właśnie ze względu na te komentarze w grupach na FB zrezygnowałam z ostatniego posta podsumowującego cała akcję... zbyt dużo nerwów mnie kosztowało, żeby jakoś go spróbować ułagodzić. A nie chcę, żeby po raz kolejny ktoś pisał, że próbuję się wybić na kontrowersji.

      Usuń
  2. Bardzo dobrze, że podkreślasz ten problem i dajesz proste rozwiązania. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za zestawienie :). Część z tych stron już znałam wcześniej i często korzystałam, teraz będę miła okazję poszukać inspiracji na kolejnych. Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc :)

      Usuń